Rozporządzenie Ministra Finansów o podwyższeniu stawki akcyzowej na olej opałowy trudno nawet nazwać błędem.
Rozporządzenie Ministra Finansów o podwyższeniu stawki akcyzowej na olej opałowy trudno nawet nazwać błędem. Jest to po prostu wykorzystanie wysokiego, ministerialnego stanowiska do podjęcia decyzji bulwersującej. Nie do przyjęcia jest tłumaczenie, że podwyższa akcyzy jest najlepszą formą walki z szarą strefą. Z przestępcami walczyć mają powołane do tego instytucje państwa. Dlaczego przykre konsekwencje proponowanej podwyżki akcyzy ma ponosić większa, uczciwa część społeczeństwa?
Proszę o niezwłoczne udzielenie odpowiedzi na następujące pytania tej interpelacji:
Czy Minister Finansów uzgadniał z panem Premierem podjęcie tej decyzji?
Czy wstępując do nowej partii - Partii Demokratycznej (dawnej Unii Wolności), w podejmowanych decyzjach przestał Pan już uwzględniać koszty społeczne?
Czy dostrzega Pan Premier absurdalność uzasadnienia przez Ministra Finansów podwyżki akcyzy?
Czy Pan Premier zna jakąkolwiek inną, podjętą przez siebie decyzję, która we wspólnym przeciw niej gniewie zjednoczyłaby tak liczne rzesze Polaków?
Polska to nie żart, Panie Premierze, każdemu podejmowanemu działaniu towarzyszyć powinna troska o Polaków, a nie beztroska, która w decyzji Ministra Finansów widoczna jest gołym okiem. Wstępując do nowej partii, ma Pan oczywiście prawo szkodzić SLD jako formacji politycznej, ale nie kosztem licznych rzesz ludzi.
Ta decyzja o podwyżce cen akcyzy na olej opałowy nie może być zrealizowana i o to do Pana Premiera gorąco apeluję.
Poseł Jerzy Wenderlich
Warszawa, dnia 3 czerwca 2005 r.